18 kwietnia 2013

Trzymaj Fashion

 "Kusisz zapachami,
prowokujesz gestem,
wodzisz za mną wzrokiem."

bezowy trencz
Paski mnie prześladują! Są wszędzie. Popołudniu, w parku mijają mnie czarno-białe marynarki, wieczorem, zza rogu ciemnej ulicy wyłaniają się pasiaste spodnie na całkiem niezłych zadkach, a rankiem, w pośpiechu, na wpół przytomna wyciągam z szafy skarpetki, które 10 minut później, po otwarciu oczu okazują się.. pasiaste. Póki te różnokolorowe prążki nie wyskakują jeszcze z mojej lodówki w formie całkiem smacznego ciasta, co zowie się zebrą, to jestem na razie spokojna. Nie wiem czy tegoroczna mania prześladowcza będzie równie ogromna i bolesna, jak opętanie aztecką spódnicą z Bershka. Nie mam też pojęcia dlaczegóż mój mózg zachorował na pasko-manię, a oczy czarno-białe prążki wypatrują z odległości dwóch kilometrów. Nie posiadam także dostarczającej wiedzy na temat tego, czy jestem odosobnionym przypadkiem czy ktoś jeszcze choruje na paskowe nękanie? A zaczęło się dość niepozornie - od trendów, które swoją premierę miały na światowych Fashion Weekach. To wtedy paski wypłynęły na szerokie wody. Choć wcześniej istniały, to dopiero Marc Jacobs, Dolce&Gabbana, Balmain i Moschino, dali do zrozumienia fashionistkom, że w tym sezonie też warto po nie sięgać i inwestować wszystkie możliwe oszczędności. Są absolutnie hot. Wszystkie wszechogarniające Nas portale i telewizje śniadaniowe hucznie ogłaszały światu radosną nowinę, nie pozostawiając złudzeń: w sezonie wiosna/lato 2013 modne będą monochromatyczne prążki! I tak te przenoszące się chyba drogą kropelkową linie przeprowadziły prawdziwą ekspansję, zataczając coraz szersze kręgi, co spowodowało, że.. zaczęły mnie prześladować. Moją alternatywą okazała się szachownica, która po pierwsze: mnie nie nęka, po drugie: jest mniej popularna i po trzecie: urzekła mnie totalnie podczas pokazu Louis Vuitton. Ale żeby zapobiec spekulacjom - paski lubię! Są po prostu w tej chwili dla mnie zbyt ciężko strawne i myślę, że gdy chwilowy przesyt minie, sama po nie sięgnę. Tymczasem mogę polecić Wam prawdziwą Mistrzynię pasiastych stylizacji - Adrianę. A to był roztwór o stężeniu 200% pasków w paskach, ze szczególnym natężeniem wyrazu: pasiasty. Dziękuję. Dobranoc. Paski na noc. ;)
bezowy trencz
louis vuitton
legginsy szachownica
Legginsy - Allegro, sweter - second hand, trencz - Choies


zdjęcia: Amelia






93 komentarze:

  1. Podoba mi się klasyczny trencz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne są te kratkowe legginsy !

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądasz, mam bardzo podobny płaszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie wyglądasz! :)) ja nigdy nie patrzę na trendy, na to co jest modne, jak mi się coś podoba to noszę i mam gdzieś czy to się gdziekolwiek wpisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie coś innego niż czarno-białe paski! Już nie mogłam patrzeć na nie. Właśnie przez to że gdzie byś nie spojrzała, (blog, ulica, gazeta), Wszędzie paski...
    Wyglądasz super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trencz w zestawieniu z legginsami wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. legginsy są genialne;)
    ogólnie świetnie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W istocie, paskowy szał bije zewsząd. Może jak przejdzie to zachce mi się je nosić. Twoje legginsy natomiast mnie przekonały z miejsca. Bardzo oryginalne są :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te getry są świetne .... jak cała stylizacja :)

    Wyglądasz niesamowicie ...

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ...

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jak nigdy nie lubiłam tego na co wszyscy się rzucali, tak dzisiaj sama rzuciłam się na paski...ale prawda jest taka, że paski kocham już od ładnych paru lat. Szachownica oryginalna, kto wie, może to będzie kolejny trend?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, choć na pewno nie w aż takim nasileniu jak paski, zwłaszcza te w czarno-białej wersji. :)

      Usuń
  11. piekne legginsy, wygladasz w nich bosko:) zdjecia jak zawsze super;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach te paseczki :) ja mam sentyment do tych w marynarskim stylu :) Ale jak wszędzie widzę czarno-białe pasiaki to czuję, że dostanę jakiejś wysypki... I to nie dlatego, że mi się nie pdoobają, ale po prostu jest ich AŻ TYLE. (ale tu zmuszona jestem wyznać iż dosłownie przed chwilą umieściłam na blogu wpis z koszulą w drobne paseczki :D) Szachownica też się na wybiegach pojawiała, ale zdaje się, że mniej nachalnie. A jak już Ty się weźmiesz za trend to wiadomo, że będzie przyjemny dla oka!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sentyment do marynarskiego stylu i paseczki w takiej wersji akceptuję, jak najbardziej. Kojarzą mi się z latem i są jak najbardziej hot! :) Dzięki Kasia! :*

      Usuń
  13. Ależ pięknie to wszystko zgrane. Kolor sweterka niesamowicie komponuje się z legginsami. Wszystko jak najbardziej na tak!

    OdpowiedzUsuń
  14. Poluję na coś w szachownicę, ale chyba nie chcę by były to legginsy. Ale Ty wyglądasz rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietne połączenie! Chociaż sama bym się nie odważyła niestety. Czuję się zbytnim pasztetem wtedy haha :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę już patrzeć na paski, a i zapewne niedługo na szachownicę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne leginsy, ja mam taką spódnicę. Leginsy to już nie moja bajka :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Wreszcie coś innego niż paski. : ) Wyglądasz super. : )

    OdpowiedzUsuń
  19. W szachownicy wyglądasz świetnie!
    ale mi najbardziej przypadł do gustu przeurokliwy płaszczyk.

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie w mieście nie widać pasków, ale to małe miasteczko jest;)
    Ja swoje paski jeszcze mieszkańcom nie pokazałam;)
    A Twoja szachownica super jest, dół z mocnym akcentem, za to góra stonowana. super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie paski widziałam, może nie typowo w mojej miejscowości, ale podczas spaceru w mieście obok, moim oczom ukazał się zadek w pasiastych spodniach, a 10 metrów dalej Pani w koszuli w paski. Trendy, trendy! ;)

      Usuń
  21. Haha mam podobnie, a jeszcze rok temu sama szukałam spodni w paski :) to straszne co sezon to nowy trend, w którym chodzą wszyscy : pastele, burgund, militarny, a teraz jeszcze te paski no i wszystko co czarno białe, chcąc być oryginalne wyglądamy jak klony, co za ironia losu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Najs jaka krata :D

    Piękna jesteś !!
    i cudownie wiosennie u Ciebie :*

    buziak i dziekuje za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  23. Powiem Ci, że próbowałam się przekonać do szachownicy i jakoś mi nie szło, cały czas miałam przed oczami emo gimbusy, ale Ty w tych legginsach wywróciłaś moje poglądy o 180 stopni! Wyglądasz nieziemsko! Prawdziwa trendsetterka :p <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łohoho, dzięki Szafo! :D:*
      Mnie natomiast szachownica od razu przekonała. Może dlatego, że nie kojarzy mi się z emo gimbusami. ;)

      Usuń
  24. Spodnie z motywem szachownicy super! Bardzo mi się podobają. :) Ale do pasków jakoś nie jestem przekonana.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem pod wrazeniem w jakim stylu napisalas notke !! Fajnie sie czyta :-) a leginsy w szachownice sa o niebo lepsze niz w pasiaki, bo nogi prezentuja sie bardzo ladnie w porownaniu z pasami.

    OdpowiedzUsuń
  26. na złe chyba mi wychodzi moja nieobecność w blogosferze ostatnio, bo aż tak dużo tych pasiaków jeszcze nie widziałam;) a spodnie ciekawe, urozmaicają tą czarno-białą modę, przeciw któej nic nie mam, wręcz przeciwnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana, jak już wrócisz i ugrzęźniesz na dobre to będzie Ci dane zobaczyć prawdziwy pasiasty szał. Chyba, że będzie powoli przemijał. ;)

      Usuń
  27. świetnie wyglądasz, a legginsy są cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja paski lubię i jeszcze mi nie obrzydły, chociaż faktycznie wszędzie jest ich pełno :D Ja ostatnio, ponieważ pasiastych ubrań mam sporo, zrobiłam na przekór i kupiłam spodnie w czarno-biały op-artowy wzór z kolekcji Orsay Fashion Week i zestawiłam je ze swetrem w pepitkę :) Spodnie są odważne, ale jednocześnie bardzo uniwersalne i jestam z nich bardzo zadowolona, bo wpasowały się w moją szafę idalnie. Chociaż, jak mówi rodzinka, powiększają moją już i tak całkiem sporą pupę :D :D :D Nic to, life is brutal, ja tam nie mam z moja pupą problemu i się tym nie przejmuję :D Przynajmniej jest za co złapać i na czym usiąść :D :D :D Howgh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję delikatny pasiasty przesyt, aleee.. może niedługo mi przejdzie, bo marzyły mi się spodnie w czarno-białe pasma, na razie to "marzenie" zostaje odroczone. Bardzo lubię natomiast inne wzory - szachownice, romby, kwadraciki, kratę w przeróżnej postaci, zwłaszcza w formie spodni. Spokojnie Moja Droga, ja też mam duży zadek! Niech Nasze tyłki żyją w spokoju swoim życiem! :))

      Usuń
  29. paski to chyba tak na prawdę nie jest nic nader odkrywczego, co sezon letni pojawiały się jako ten trend o charakterze marynarskim, jednak w tym roku nieco zmieniły kierunek, odcięły się od tego co mogło by się kojarzyć z żeglugą i żyją swoim własnym zyciem, szczęśliwie u mnie w mieście mania ta nie jest aż tak szeroko rozpowszechniona lub może się mylę, a moje zdanie to wynik nieświadomości ;)
    motyw szachownicy nie wiedzieć czemu przywodzi mi na myśli bajkę - Alicję z krainy czarów, bo w połączaniu z kolorami typu ostry fiolet daje nieco psychodeliczne połączenie, u Ciebie jednak ma spokojny, stonowany charakter, zapanowałaś nad tym jak wzorowa treserka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, paski już od dłuższego czasu przewijają w trendach, ale dopiero w tym sezonie odczuwam prawdziwy szał i delikatny przesyt. Nie wiem czy to tylko moje odczucia, może tylko mnie pasiaste rzeczy prześladują. ;) Szachownica mnie też kojarzy się z "Alicją w krainie czarów", ale to bardzo miłe skojarzenie, mimo tego, że w kinie na filmie miałam tak dużą gorączkę, że 3/4 seansu przespałam. :)

      Usuń
  30. legginsy w szachownicę- no no, fajny kąsek modowy! Bardzo mi się podoba motyw szachownicy, pierwszy raz ujrzałam takie cuś w latach 90 w Jarocinie- jakaś dziewczyna miała właśnie takie getry. Do tej pory szachownica kojarzyła mi się z punkami, a tu widzę inną wersję, łagodniejszą, która bardzo, ale to bardzo mi się podoba! Pasiaki też lubię bardzo ( sentyment mam, bo się nosiło w latach 90 :D ) i nawet chciałam kupić, ale zanim się namyśliłam, to zdążyły mi obrzydnąć ;).
    Dziękuję Ci za komentarz, jak zawsze wprawiasz mnie w dobry nastrój i podbudowujesz:*
    A włosy odświeżaj jak jest potrzeba, ale absolutnie nie ścinaj, nienienienie - uwielbiam Twoje loki i zawsze podziwiam, że tak szybko urosły! :D Masz już taką długość, że szkoda by było je ścinać. Ja pewnie nie wytrwam w zapuszczaniu, nie cierpię długości kawałek za linię żuchwy,to taka beznadziejna długość, ani ułożyć, ani spiąć,ble i chyba lepiej czuję się w krótkich.no zobaczymy :)
    buziaki i dobrego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, ależ masz dobrą pamięć! Ja nie pamiętam czasami co działo się miesiąc temu, a co dopiero tyle lat wstecz - podziwiam, zazdroszczę i chyba muszę zakupić lecytynę. ;)
      Najgorzej jest przetrwać właśnie ten etap, w którym byłaś podczas zapuszczania włosów. Nie wspominam go zbyt miło, ale jak już włosy trochę urosły to później jest już tylko z górki. Brrr, może to odpukam w niemalowane drewno, bo zaraz się okaże, że napotkam jakieś trudności i sama w porywie złości zetnę moje podniszczone kłaki. :D
      Aaaa, cieszę się, że wróciłaś! :*

      Usuń
  31. Tak, paski są wszędzie, widziałam je ostatnio nawet na bazarku;)

    Świetnie "ugryzłaś" tę szachownicę - jest spokojnie i stylowo:)

    OdpowiedzUsuń
  32. cały zestaw fantastyczny, trencz to zdecydowanie klasyka, która pasuje do wszystkiego, a w zestawieniu z takim "niespokojnym" wzorem jakim jest szachownica, dodaje całej stylizacji uroku :) tak się wpatruję w te zdjęcia i Kraków widzę, także gorąco pozdrawiam teraz z Kraju Basków, ale jeszcze do niedawna też mieszkałam w tym cudownym mieście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków również jak najbardziej pozdrawia! ;) Choć ja bywam w nim teraz stosunkowo rzadko, bo na V roku mam już mniej zajęć, więc nie wiem czy jestem właściwą osobą, która pozdrowienia ma przekazywać, ale na pewno Kraków za Tobą tęskni, jestem pewna!

      Usuń
  33. A ja bardzo lubię paski. :) Zawsze lubiłam. :) I powiem szczerze, że nawet ten obecny szał na nie mi nie przeszkadza.
    Leggi super! Też się w takowe zaopatrzyłam tyle, że moje są bardziej w romby niż w kwadraty. ;)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  34. paski są wszędzie, ale na razie na żywo się z nimi nie spotkałam. szachownicę spotkałam tylko raz, ale jest o wiele mniej popularna od pasków :) zastanawiałam się nad kupnem spodni w paski, chyba wydłużają nogi, nie? ale nie jestem przekonana, bo boję się, że nie będę miała ich do czego założyć :) jak zobaczyłam w bershce te spodniczke bardzo mi się spodobała, jednak gdy zobaczyłam ile osób ją kupiło zmieniłam decyzję :)
    mnie też się podoba obserwowanie na bloggerze, nie lubię zmian :) dziękuję za komentarz! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz rację, pasków jest teraz ogromna ilość. Wszędzie. I mimo, że lubię ten trend, to chyba niedługo będę nim, za przeproszeniem, rzygać. Jak wszystkimi trendami, niestety.
    A szachownica na Tobie wygląda super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie z trendami bywa, są fajne, ale do czasu, później (przynajmniej w moim przypadku) następuje przesyt i niestety stają się ciężko strawne. A sezon na dobre jeszcze się nie rozpoczął, bo wiosna jest z Nami może od tygodnia. ;)

      Usuń
  36. Mi się od tych pasków na spodniach niedobrze robi - ja już pisałam o pasiastych spodniach na blogu 2 lata temu, ale wtedy jeszcze nie było na nie takiego boomu :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale fajne spodnie, też chcę takie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja napewno nie kupię spodni/legginsów czy spódnicy w pionowe biało czarne paski, nie podoba mi się to... ale szachownica względnie pepitka tak, choć przy moich słupkach niewskazane :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawy motyw ta szachownica, moim zdaniem lepszy niż paski:)

    Pozdrawiam
    http://zabic-garsonke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Szachownica jest zdecydowanie bardziej efektowna niż paski!

    OdpowiedzUsuń
  41. świetnie złagodziłaś ostrą kratkę trenczem. i juz w sam raz na dzienny look:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj mnie także prześladują paski! Ludzie przyczepili się do tego trendu jak rzep psiego ogona, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że otaczające nas sieciówki są przepełnione właśnie takim wzorem ubrań. Ostatnio będąc na zakupach w jednym sklepie naliczyłam aż 11 rodzajów koszul właśnie w paski! Czy to nie przesada? Szachownica niewątpliwie jest świetną alternatywą;) Mam nawet wrażenie, że jest bardziej kontrastowa;) Kolekcja Louis Vuitton mnie urzekła.. I jak dla mnie to jest najlepsze połączenie bieli i czerni w tym sezonie:) Pozdrawiam ciepło, Madlen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 11 koszul w paski idealnie oddaje zasięg tego trendu i jego duuużą popularność, zwłaszcza w formie czarno-białych pasiaków. :)

      Usuń
  43. o cie.. ale super są te spodnie! a na spodnie w paski już nie mogę patrzeć i dziękuję bogu, że jestem taką ślamazarą, że kupię coś pół roku po tym jak mi się spodoba, bo inaczej miałabym w szafie rzecz znienawidzoną.

    OdpowiedzUsuń
  44. paski to chyba pierwszy trend, który widzę na co drugiej osobie u mnie w mieście.. Jeśli przez rok spotkałam jedną parę litów czy coś w moro to był sukces, a paski,, wszędzie :(
    Pięknie Kasiu wyglądasz, boski sweter ♥

    OdpowiedzUsuń
  45. Kasiu, jesteś jedną z niewielu blogerek które potrafią mnie zaskoczyć, naturalnie w pozytywnym tego znaczeniu, gdy widzę u Ciebie nowy post chętni klikam zastanawiając sie co dzis zobaczę ciekawego :) kolejny raz jestem pozytywnie zaskoczona :*

    Całuje Tian :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, cieszę się bardzo, nawet nie wiesz jak bardzo! :*

      Usuń
  46. Kasia została hipsterem i nosi szachownicę :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo sie ucieszyłam, kiedy zobaczyłam trendy na obecny juz sezon- paski sa moja miłością i tak czy siak- nosilabym je, bez względu na to czy sa modne czy nie :)
    A Twoje legginsy rozwalily system :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo dobrze wyglądasz ;-)
    ♥ Dziękuję za komentarz ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. cudowny trencz, muszę w końcu wyciągnąć z szafy mój:) bardzo przypadły mi do gustu twoje legginsy chyba poszukam takich dla siebie:)))

    dziękuję za odwiedziny i miły komentarz, mam nadzieje, że jeszcze do mnie zajrzysz:) ja do Cb na pewno wrócę - obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  50. czarno-biale paski...yyy kratki :)

    OdpowiedzUsuń
  51. świetne spodnie, czadowy zestaw !

    OdpowiedzUsuń
  52. Po tym jak paskowa moda zalała ulice Twoja szachownica na nogach jest interesująca;-)
    Połączenie z zółtym sweterkiem -rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  53. lubię paski,fakt ,lecz aktualnie za wiele osób je nosi i mi się przejadły..jak ucichnie na nie moda,to u mnie pewnie wrócą do łask:) A Szachownica hmm dobra alternatywa !:) Fajnie połaczyłaś te legginsy!

    OdpowiedzUsuń
  54. wspaniałe są te legginsy, szukam dokładnie takich samych! ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Super te legginsy, tak samo fajne jak paseczkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  56. leginsy w szachownice, dużo lepiej wyglądają niż te w paski ;)
    super zestaw, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. O tak, z paskami masz rację. Ja się zawsze śmieję, że coś mi się spodoba, upatrzę sobie (np. kolorowe końcówki włosów czy wcześniej paski), a zaraz potem robi się to modne i mnie poniekąd drażni :).

    Wspaniały trencz!

    OdpowiedzUsuń
  58. ta Twoja szachownica jest genialna, przykuwa uwagę bardzo..
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  59. ta Twoja szachownica jest genialna, przykuwa uwagę bardzo..
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie też paski prześladują, gdzie się nie ruszę, paski na spodniach, paski na bluzkach .....achhh te paski, na początku sama chciałam spodnie w paski, ale też znalazłam dla siebie alternatywę tego trendu :) Chociaż nie zarzekam się że nie kupię pasków ..hi:* Biel i czerń to taki klasyk, który jest mi bliski, bardzo lubię takie zestawy !
    Twoje legginsy Kasiu świetne, też nabyłam ostatnio dodatek w tym wzorze ..haha:)
    Bardzo fajny trencz :)Wyglądasz jak zawsze cudnie :)
    Pozdrawiam i miłego niedzielnego popołudnia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja też chciałam kupić spodnie w paski, ale myślę, że i tak je zakupię, tylko może wtedy, gdy nie będzie miała je co druga osoba spotkana na ulicy. Wiem, że trochę przesadzam, aleeee.. ;)

      Usuń
  61. ech, ja też już zdążyłam się przejeść pasiastą modą, chociaż sama nie mam nic w paski black&white... brr!

    OdpowiedzUsuń
  62. faktycznie, motyw szachownicy jest świetną alternatywą do wszechogarniających nas pasów ;) chociaż pokusiłam się własnie na pasiaste legginsy i bardzo je lubię ;)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  63. tego motywu jeszcze nie mam i na razie się nie skuszę, nie odpowiada mi taka szachownica, Ty za to wyglądasz pięknie

    OdpowiedzUsuń
  64. masz rację, paski opanowały kraj, ciężko przejść miastem nie i nie spotkać chociaż jednej osoby w czymś pasiastym. Za to Twoje legginsy mają świetny motyw :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetna stylizacja! Spodnie są mega fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Takie legginy to teraz na wagę złota :)
    Ślicznie wyglądasz :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  67. spodnie super!

    pozdrawiam

    www.justynapolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  68. Dziękuję bardzo za komentarz :) Stylizacja mega mi się podoba bo sama chciałam kupić takie legginsy :P I nie marudź bo całkiem nieźle sobie radzisz przed aparatem :)

    OdpowiedzUsuń
  69. świetne spodnie!

    oczywiście obserwuję i pozdrawiam Małopolankę :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Bardzo podobają mi się te legginsy, ale serio, gdy na setnym blogu widze post o tytule "Black&White", we wszystkich sieciówkach ich pełno, każdy je nosi z namiętnością fashionisty mam ochotę uciekać.. zawsze tak reaguje na te przytłaczające trendy, taka już ze mnie przekora :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis. ♥

Thanks for Your comment. ♥