27 maja 2013

Majówka w Mediolanie


"Lasciatemi cantare 
con la chitarra in mano 
lasciatemi cantare.."
Majówka w Mediolanie?! Kto by pomyślał, że tak daleko zaniesie mnie moje krajoznawcze szaleństwo małego podróżnika. Może nie była to wyprawa z cyklu 'boso przez świat', 'Kasia na krańcu świata' czy 'Blondynka w dżungli', ale jednak dość daleka, jak na majówkową wędrówkę. Dlaczego akurat Mediolan? W naszych planach najczęściej przewijał się Wiedeń, gdzie można by było udać się spokojnie zieloną strzałą (czyt. autem), ale ceny hoteli skutecznie Nas odstraszyły. Zaczęło się szukanie, dość spontaniczny przegląd propozycji tanich lotów, korzystna oferta do Mediolanu, sprawdzenie cen noclegów i kluczowe pytanie, które padło dość szybko: lecimy do Mediolanu? Później było tylko planowanie, sprawdzanie tysiąca prognoz pogody, żeby znaleźć tę jedną, jedyną, najlepszą we wszechświecie, która zakładała, że chociaż w piątek rano nie będzie lało jak z cebra, szybkie pakowanie i podróż w nieznane rejony Europy. Swoją przygodę na włoskiej ziemi zaczęliśmy na lotnisku w Bergamo, położonym ok. 50 km od Mediolanu. Szybko przetransportowaliśmy się autobusem za 5  do Stazione di Milano Centrale, czyli Dworca Centralnego, a następnie (z racji późnej pory) taksówką do hotelu, zaliczając po drodze McDonald's, jak standardowi, wygłodniali, polscy podróżnicy, nie mający w plecakach bułki z szynką. I wtedy właśnie, tak jak dziewczyny z programu Top Model mogliśmy krzyknąć: 'jesteśmy w Mediolanie!'. Wtedy też rozpoczęły się dwa, dłuuugie dni intensywnego zwiedzania miasta. Przed Wami efekty pierwszej doby Naszego pobytu w Mediolanie - stolicy mody, kultury i sztuki.



Tak właśnie prezentowała się nasza piesza wędrówka po Mediolanie okiem Google Maps, czego efekty możecie zobaczyć poniżej. Z hotelu (A), przez przepiękny park Sempione, zamek Sforzów, aż do Duomo - Katedry Narodzin św. Marii (D) i mediolańskiego dworca - Stazione di Milano Centrale (F), skąd udaliśmy się (już metrem) na stadion San Siro i do hotelu. Nie obyło się również bez błądzenia, zwłaszcza na trasie San Siro - hotel. Powiedzenie "ślepa uliczka, koniec gry", idealnie wpisywało się w klimat naszego powrotu ze stadionu, a zaznaczenie tego szlaku na mapie chyba graniczyłoby z cudem. Na pewno byłoby tam dużo skrętów, zawracania, pytań "gdzie my jesteśmy?" i stwierdzenia (po ok. 30 minutach wędrówki), że znowu widzimy.. stadion, z którego mieliśmy się przecież oddalać. Zapewniam Was, że widząc to mielibyście niezły ubaw! ;)




Park Sempione

Zamek Sforzów (Castello Sforzesco)

Via Dante z widokiem na zamek Sforzów

Galeria Wiktora Emmanuela 

Najpiękniejsza na świecie Katedra Mediolańska (Duomo St. Maria Nascente di Milano)

Mediolańskie ulice i piękne ogrody na dachach lub balkonach budynków

La Scala (Teatro alla Scala) - dość niepozorna mediolańska opera

Stazione di Milano Centrale - dworzec

Tor wyścigów konnych w okolicach stadionu San Siro

Coś dla fanów piłki nożnej - stadion San Siro

Szatnia piłkarzy AC Milan 










66 komentarzy:

  1. <3 <3 <3 !
    właśnie na taką piękną relacje czekałam !
    btw. pomysł z tą mapą z googla genialny !

    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to cieszę się, że podołałam! :D Jeszcze mam w planach drugi dzień zwiedzania, czyli Bergamo. :)

      Usuń
  2. uwielbiam mediolan - piekne zdjecia!



    xoxo from rome
    K.
    kcomekarolina.com

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia, architektura robi wrażenie! :) Tobie to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem zdjęć i tego miasta. Bardzo zazdroszczę. I koniecznie muszę się tam udać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Kochana jak ja Ci zazdroszczę takiej majówki, wspaniałe miejsca i takie zdjecia, uwielbiam takie podróże ponieważ na długo pozostają w sercach, czekam na więcej zdjeć bo te nie zaspokajają mojej ciekawości :)

    Całuje Tina :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle uwielbiam podróże, te małe i duże, bliskie i dalekie, a akurat nie sądziłam, że majówkę spędzę tam, heeeen we Włoszech, a jednak się udało, z czego się baaardzo cieszę. :)

      Usuń
  6. Świetna relacja! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia! zazdroszczę takiej majówki i przede wszystkim takiej przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o rany, pięknie tam :) zazdroszczę pobytu! Architektura, kultura... wszystko aż zaprasza, żeby się tam wybrać lub powrócić. Czekam na kolejne fotki bo ciągle mi mało no i koniecznie powiedz więcej jak było na stadionie bo to moje małe marzenie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci zazdroszczę Barcelony! Też mam nadzieję, że się tam wybierzemy. :) Na stadionie było bardzo fajnie, choć szczerze powiedziawszy myślałam, że będzie większy i po wejściu wydukam jedno, wielkie 'wow', ale jednak bez tego się obyło. Oczami wyobraźni widziałam większą tę widownię na 85 tysięcy osób. W cenie biletu było wejście na stadion i wycieczka z przewodnikiem, najpierw co nieco historii, później wizyta w szatni AC Milan i Inter Mediolan, ścianka sponsorska (:P), muzeum. Nie żałuję, że tam się wybraliśmy! :)

      Usuń
  9. Przepiekne zdjecia mojego ukochanego miasta <3

    Shadow Of Style

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejjj jak tam przecudnie !!!Dzięki Tobie Kasiu mogę zobaczyc cudowne miejsca :)
    Wspaniała fotorelacja :)Z pewnością jeszcze powrócę nie raz do tego posta !!!

    Katedra mnie zachwyciła :)Zresztą w ogóle piękną maja architekturę i co najważniejsze dbają o to co cenne :))

    Uściski Kasiu :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja mam cichą nadzieję, że pojawią się jeszcze posty z tej wycieczki:)

    Mediolan na Twoich zdjęciach wygląda pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. SOLO JUVE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Woooow ;o zazdroszczę ,marzy mi się tam wyjazd,a te zdjęcia są obłędne!!!Wszystko tak pięknie możemy zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna relacja, zwykle mnie trochę nudzą tego typu wpisy, ale nie tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, Katarzyno, że Mediolan zdobył Twoje serce, prawda? Mojego nie. To nie jest miasto, do którego chciałabym wciąż wracać. Jak dla mnie, Twoje zdjęcia są dużo bardziej atrakcyjne, niż rzeczywistość. Jedynie monumentalne Duomo zapiera dech - wewnątrz i na zewnątrz, a najbardziej - widok z dachu. Na mojej mapie, takiego punktu, jak "stolica mody" po prostu nie ma... A jeśli szuka ktoś niepowtarzalnego, włoskiego klimatu - jak ja, to na pewno nie tam. Wielkomiejski, napompowany i mało przyjazny turystom, przerost formy nad treścią. Bergamo i piękne wzgórze starego miasta, było dla nas wieeelką ulgą. Cieszę się jednak, że veni i vidi (bilet lotniczy kosztował nas mniej, niż dojazd z Krakowa do Żarek), ale wiem, że to lotnisko będzie już tylko bazą przesiadkową. Pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobył, ale jeżeli miałabym wybierać pomiędzy Mediolanem, a Bergamo to wybrałabym Bergamo, ze względu na śródziemnomorski klimat, urokliwe uliczki, mniejszą ilość ludzi i piękną panoramę. Wolę tego typu, mniejsze, ale niezwykle klimatyczne miasta, przypominające chorwackie, które chyba zawsze będą numerem jeden. Co nie zmienia faktu, że Mediolan bardzo Nam się spodobał (bo raczej nie jestem w tym stwierdzeniu osamotniona) i myślę, że zdjęcia bardzo dobrze oddają to co widzieliśmy, a przynajmniej ja widziałam i to co Mediolan ma do zaoferowania. ;)

      Usuń
    2. Bergamo, polnocne Wlochy i srodziemnomorski klimat.. no raczej nie ;)

      Usuń
    3. My byliśmy w listopadzie (choć słonecznym i ciepłym), więc na pewno pora roku miała wpływ na ogólną aurę. Na dodatek my byliśmy tam oczywiście "na dziko", a to nie jest jedno z tych miast, w których przetrwa się z małym piniążkiem w kieszeni :D Tak się tylko podzieliłam...i chciałam poznać Twoje/Wasze zdanie. Chętnie obejrzę też relację z Bergamo.

      Usuń
    4. *śródziemnomorski klimat miasta, nie klimat w sensie czysto geograficznym.

      To nam pogoda średnio dopisała i tak, jak na zdjęciach widać - czasem słońce, czasem deszcz, a w Bergamo pod koniec wyprawy ulewa. Choć i tak z prognoz wynikało, że miało być gorzej. My płaciliśmy 60 zł za osobę w pokoju czteroosobowym, więc myślę, że na mediolańskie warunki $ to nie jest wcale dużo. :)

      Usuń
    5. No, my couchserfing i lotnisko, więc zero :P Na szczęście kawa w Macu kosztowała 1 euro :D

      Usuń
  16. piękne miasto! trzeba tam pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękna relacja! Niesamowite zdjęcia.
    Pozdrawiam, Ruda Frela

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zdjęcia, podróży można pozazdrościć <3

    OdpowiedzUsuń
  19. jeeej, zawsze jak oglądam Twoje zdjęcia z podróży to sobie myślę: czemu inni potrafią być spontaniczni i tak sobie jeździć po świecie, a ja ciągle tylko na to narzekam? ... chyba jest łatwiej, jak ma się drugą połówkę, prawda? no nic, słowa się rzekły, muszę nad tym popracować! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w 100% łatwiej, moim zdaniem! Gdybym nie miała drugiej połówki to raczej nie chciałoby mi się nigdzie jechać samej, a często ciężko jest namówić znajomych, żeby gdzieś się wybrali, bo ten nie może, tamten już ma plany, a tak to zawsze jest osoba, która będzie z całych sił się starała, żeby się z Tobą gdzieś wybrać, spędzić z Tobą jak najwięcej czasu. Choć teraz w moim przypadku może być już trudniej - kończę studia, trzeba będzie szukać pracy i pewnie takie spontaniczno-planowane wyjazdy będą się zdarzać rzadziej. Póki co planuję jeszcze wakacje w lipcu, coś mi się w końcu należy po 5 latach studiów. :D

      Usuń
  20. Kasieńka no co będę ściemniać że ale fajnie ? cholera zazdroszczę ci jak nie wiem !! :D Przepiękne zdjęcia!! Mnie tylko raz udał się taki spontan. Londyn, dość ekstremalnie :D o 2 w nocy na lotnisku drzemka na niewygodnych krzesełkach, ok 7 bus do centrum, zwiedzanie do upadłego, nocleg w hostelu, zwiedzanie,nocleg na lotnisku, 6 rano samolot :) Było super i obiecałam sobie że skoro raz się udało to teraz nic nie stoi na przeszkodzie Francja, Włochy, Hiszpania, a co! No właśnie... i nic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasia! :* To prawdziwy spontan, jeszcze ze spaniem na lotnisku - super! My też spaliśmy w hostelu, ale warunki były naprawdę dobre. A w Londynie jest co zwiedzać do upadłego, piękne miasto, choć przeze mnie jeszcze nie odkryte. ;) Jeżeli chodzi o Hiszpanię to do Barcelony lub Madrytu są tanie loty i ceny w hotelach/hostelach nie są przerażające, musisz się zmobilizować, wygospodarować czas i leeecieć! :)

      Usuń
  21. Zazdroszczę , cudne zdjęcia, oh jak ja bym chciała tam pojechać ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Ohhh super super :) !!!

    Uwielbiam podróże.. i takie relacje :))

    A my za parę dni śmigamy do BCN mam nadzieję, że pogoda dopisze..

    Buziaki z 3city

    XO XO XO XO XO XO

    OdpowiedzUsuń
  23. ahh jakie piękne zdjęcia, aż chce się tam być w tej chwili!:) a stadion AC Milan robi wrażenie :D

    http://stylelovely.com/mimundonormal/2013/05/28/look-10/

    OdpowiedzUsuń
  24. zazdroszczę, zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne zdjęcia ;)
    Przy okazji zapraszam do siebie po wiele inspiracji oraz zachęcam do obserwowania ;)
    http://galaxyinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się Twoja relacja i zdjęcia. Przypomniały mi się moje dwa pobyty w Mediolanie, zwłaszcza ten ostatni-w zeszłym roku. Piękne miasto!

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiedeń cudny! byłam dawno, ale już nic nie pamiętam, chyba czas odświeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. zazdroszczę wyjazdu! nie wiem jak tym, ale ja kocham język włoski, którego nie umiem. :D już parę razy widziałam ogrody na balkonach, nie moge sie przestać tym zachwywać, świetnie to wygląda. Wiedeń zapewne jest cudowny, miałam jego namiastkę w drodze powrotnej z wakacji nocą, o północy przejeżdżając autostradą widząc światła, jenyś jakie to było piękne. na chwile wjechaliśmy do miasta z autostrady, bo tata sie zamotał i w sumie to szkoda, że jeszcze troche tak sie nie gubił :D trochę odbiegłam od tematu, narobiłaś mi ogromnej ochoty na wizytę w Mediolanie, piękne zdjęcia i wszystko przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Trasa praktycznie identyczna jaką ja przebyłam, totalnie zakochałam się w Parku Sempione! Widzę, że Teatr La Scala zrobił na Tobie podobne wrażenie, spodziewałam się czegoś hm bardziej okazałego ;) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jejku, jakie piękne zdjęcia!
    Ile ładnych rzeczy zobaczyłaś i miejsc, cudownie :)
    Aż zachęciłaś mnie do odwiedzenia tego miasta, chyba pojawi się na mojej liście :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Powiedz mi kochana jaki masz aparat ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Canonem 1100D + obiektyw 50 mm 1.8 f. :)

      Usuń
  32. Zdjęcia przepiękne Mediolan piękne miasto, zazdroszczę wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystko co najciekawsze- to widziałaś! :) La Scala mnie zaskoczyła, myślałam, że to jakiś mega gmach, a jak trafiłam na placyk za galerią Vittorio Emmanuela, to nie mogłam jej znaleźć...bo była taka niepozorna :P na wprost mnie :P Poza tym to jedyne miasto, w którym faceci (na design week'u) biją się o miejsca w metrze... dosłownie..Pan elegancko ubrany 'od projektantów' w wyścigu o miejsce...usiadł mi na kolanach...:O

    OdpowiedzUsuń
  34. Zakochałam się w Mediolanie od pierwszego wyjrzenia, a Twoje zdjęcia przypomniały mi moją wyprawę tam :) sama nie mam tak ładnych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale Ci Kasiu zazdroszczę! Już 5 raz oglądam zdjęcia zachwycając się architekturą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tylko pozazdrościć wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Solo Juve!!!!!!!!!!!!! Forza Bianconeri !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękna fotorelacja! Ale ci zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak tam jest pięknie, majówka pewnie się udała w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zazdroszczę majówki w Mediolanie:) super zdjęcia:)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo podoba mi się fotorelacja. Jak tam jest pięknie, jeju! Świat jest tak ogromny, tak wiele można zobaczyć, zwiedzić, dotknąć... Zachwycam się zdjęciami i czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepiękna relacja. Mediolan to bardzo piękne i ciekawe miasto, muszę znów ta pojechać;)

    xx

    OdpowiedzUsuń
  43. zazdrość mnie zeżera, ale z drugiej strony bardzo się cieszę że miałaś tak fajną majówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Trzeba przyznać: zdjęcia robią wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  45. taki wygląd robi wielkie wrażenie, coś pięknego! ;)


    www.my-obsession-photography.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. ooj Kasia zazdroszczę Mediolanu!
    Piękne widoki<3

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdjęcia są cudowne :)))!
    Aż mam ochotę zgrać je na komputer i oglądać bez końca...
    Dzięki nim oraz zwięzłej, ale wesołej i treściwej relacji, sama zapragnęłam wyjechać jak najszybciej do Mediolanu i zobaczyć to wszystko na własne oczy.
    Może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam Italię, a w Mediolanie jeszcze nigdy nie byłam, więc zazdroszczę niemiłosiernie, ale tym bardziej miło oglądało mi się Twoją relację!
    w te wakacje planuję odwiedzić Włochy, ale do Mediolanu będę miała trochę za daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam Mediolan i włoskie klimaty :-)
    Piękne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. świetna relacja,poczułam się przez chwilkę jakbym tam była razem z Tobą;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis. ♥

Thanks for Your comment. ♥