24 listopada 2013

Pastelowy, ombre sweter i.. przepowiednia.

"A ty to dobrze wiesz
I celsjuszy pęk
Pod kurtką dla mnie masz."

Dziś wróżbitka i wielofunkcyjna blogerka Kasia, przy rytmach Nosowskiej i szalejącym za oknem wietrze przepowie Wam przyszłość. Ta niezwykła usługa nie sprawi, że z Waszych portfeli mamona ucieknie z prędkością większą, niż szybkość spadającego dziś na moją głowę talerza, który dość niespodziewanie postanowił dokonać bliskiego spotkania z moją jajowatą łapetynką. Będzie za to gratisowo, wszystko w ramach publicznego wylewania swoich zakręconych myśli w czeluście internetu. A więc, wracając do proroctw, które tak naprawdę wcale nimi nie są, muszę oznajmić wszem i wobec, że od jutra najprawdopodobniej (kryształowa kula ma delikatne zakłócenia) moja, Twoja, Nasza i Wasza również przyszłość będzie toczyła się w zdecydowanie jasnych barwach. Zima i niesłychanie serdeczny Pan Śnieg, jak co roku zaskoczy zaspanych drogowców, jednocześnie sprawiając, że nagle zorientujemy się, że w naszych szafach ciągle brak ciepłych płaszczy, ocieplanych butów, turbo-trendy kalesonów i  czapki, w której nie wyglądamy jak hybryda hipstera z moherową babcią. Ja, moje psychiczne nastawianie się do tego wyżej wymienionego, zimnego Pana, który przybędzie do Nas z krainy wiecznego lodu zaczęłam już dobry tydzień temu. Statystycznie najczęściej opierało się na wewnętrznej rozmowie z samą sobą, a wyglądało to mniej więcej tak:"Kasia, nie jest źle, może być kurde gorzej", "daj spokój, przecież to tylko zimny deszcz", "łooo rany, nie panikuj, warstwa tłuszczyku na tyłku zawsze i wszędzie Cię ochroni". Myślę, że takie niezwykle ambitne konwersacje będą miały swoją kontynuację także i w tym tygodniu. Oprócz tego, Kasia jest również w stanie przekazać Wam, że do Świąt pozostał tylko miesiąc. Mam nadzieję, że w tym roku Pan śnieg nie da ciała, okryje świat białą warstwą i będzie najpiękniej!
miętowy płaszcz - Sheinside (tu), ombre sweter - Choies, spódnica - Novamoda, torebka - Woakao, naszyjnik - House

zdjęcia: mama




41 komentarzy:

  1. Jak zawsze super wyglądasz, ale teraz chciałam też pochwalić mamę - świetny z niej fotograf! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama daje radę, dzięki! Do następnego posta też robiła zdjęcia, a generalnie lustrzankę ma w rękach raz na rok (teraz troszeczkę częściej, czyli 5 x), więc jest naprawdę nieźle. :)

      Usuń
  2. jesteś jedną z nielicznych osób którym pastele tak bardzo pasują do urody :) piękny płaszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio wypatrzylam taki plaszcz w mohito- teraz zaluje, ze go nie kupilam bo swietnie nadaje sie na jesienne spacery- pieknie w nim wygladasz, a kolorek jest bardzo uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie myślałaś nad tym by zapuścić włosy? świetnie byś wyglądała z długimi!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapuszczam, cały czas zapuszczam, z długości "na chłopaka", więc nie jest chyba tak źle z nimi. :P

      Usuń
  5. płaszczyk i spódniczkę z chęcią bym Ci zabrała:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasia, dzięki Tobie już się zimy nie boję!!! Nawet brak odpowiedniego obuwia przestał być straszny ;) Piękny jest ten płaszczyk i jak już Ci pisałam - BARDZO pasuje do Ciebie ten kolorek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, to świetnie! Ani już zima niestraszna! :D

      Usuń
  7. Ty to nawet pastele umiesz nosić jesienią <3 ! a ja myślałam, że takie rzeczy to tylko na wiosne i lato!

    OdpowiedzUsuń
  8. chciałabym, żeby takie prognozy leciały w radiu i tv :) ślicznie Kasiu wyglądasz, jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu stylizacja, fotki i słońce na zdjęciach mega fajne :) Zestaw masz cudowny, płaszcz jest mega!

    Pozdrawiam, wpadnij do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasia ale się uśmiałam czytając Twój tekst :) bardzo fajny i pozytywny :) a stylizacja świetna, bardzo podoba mi się płaszcz, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny post! i świetna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu! Jak ja lubię czytać te Twoje wpisy:))
    Wyglądasz raczej jak Pani Wiosna a nie wróżbitka zwiastująca nadejście pięknej zimy :D Płaszcz jest śliczny, ciekawie go skomponowałaś. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj, w takim razie bardzo mi miło! :* (choć wena ostatnio nie dopisuje)

      Usuń
  13. Świetny płaszczyk! :) Brawa dla mamy za cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny płaszczyk <3 całość prezentuje się cudownie !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spóźnione sto lat. I nie ma to jak kilka dni bez Internetu. Czasem się czuję jak na detoksie, a kiedy pomyślę o wszelkich zaległościach to mi słabo :P
    I Twoje wróżenie się sprawdziło :) Ale nawet ja to wiedziałam, ha :D Miło było wstać i patrząc za okno rozmarzyć się niczym dzieciak, że pada śnieg! A poza tym chciałabym zauważyć, że w sobotę wieczorem leciał "Kevin...", więc nic nie dzieje się przez przypadek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja teraz miałam prawie tygodniowy detoks, więc wiem co czujesz. Dziękuję bardzo za życzenia, może doźyję tych stu lat! :D :*

      Usuń
  16. Ojj Kasiu :) zawsze czytam Twoje posty i za każdym razem znajduję coś dla siebie. Właśnie dzisiaj spadł u mnie pierwszy śnieg (co prawda nie utrzyma się, ale pada) i tym samym uświadomiłam sobie, że jeszcze nie zdążyłam w tym roku kupić ocieplanych butów! Masakra :D może zdążę je kupić, zanim zima się skończy... A tak ogólnie to miałam Ci powiedzieć, że masz cudowny płaszczyk i chętnie sama też bym taki przygarnęła. Ciepły jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest mi bardzo miło, cieszę się, że tutaj wpadasz i że udaje Ci się znaleźć coś dla siebie, super! :) Przepraszam, że tak późno odpisuję, ale niestety nie miałam czasu - płaszczyk jest średnio ciepły, ma jedynie pod spodem podszewkę. :)

      Usuń
  17. Nie uwierzyłam Ci Kasiu, nie uwierzyła prognozom pogody.. Bo przecież co roku nas zima zakakuje, więc czemu teraz by miała tego nie zrobić i przyjść jak to przewidują mądrzejsi ode mnie? Wyszłam i doznałam szoku, otoczyła mnie biel.. Pomyślałam, eee... takie nic, zaraz zniknie.. i wróciłam z pracy wyglądając jak bałwan..

    Cudowny masz sweterek, poszukuję takiego dla siebie ♥ i do tego śliczny płaszcz ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam całkiem podobnie. Jak obudziłam się rano w poniedziałek, to na usta aż cisnęło mi się zdanie "a nie mówiłam". :D Mam jednak nadzieję, że śnieg na święta jeszcze do nas zawita. :)

      Usuń
  18. Kasiu ale rewelacyjny post, masz niesamowity dystans do Siebie super. O jakim tłuszczyku mowa w tym tekście kochana , ja tu nic nie widzę :)
    Super wyglądasz , jest ogromną fanką twojego płaszczyka kochana :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuszczyk jest, tylko dobrze się ukrywa, w lato widać go bardziej. :P Dziękuję, jest mi baaardzo miło! :*

      Usuń
  19. Kasia w wersji Lana Del Re - to lubię! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. fenomenalna! napatrzeć się na Ciebie nie mogę ! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdybym była facetem , pewnie bym Ci się oświadczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właściwie to teraz już 3 tygodnie do Świąt zostały :) Też nie mogę doczekać się śniegu, cieszę się zawsze jak dziecko na jego widok :)
    Płaszczyk jest uroczy i bardzo do Ciebie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. super stylizacja, płaszczyk przepiękny !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis. ♥

Thanks for Your comment. ♥