22 lutego 2013

My blog - my diary?

"Na nasz temat cicho sza,
na nasz temat ani mru mru,
na nasz temat cicho sza.."

Ostatnio wieczorową porą, w ramach przemyśleń nocnego Kasio-Marka, które już powoli wpisują się w stały punkt końcówki każdego dnia zaczęłam dumać nad tym, jaki charakter ma mój blog. I nie chodzi o to, czy jest to blog o modzie, urodzie, podróżach, życiu moim czy wujka Heńka, ale o to, czym jest dla mnie samej. Powoli rozgrzewając szare komórki, które obecnie przebywają w stanie głębokiego uśpienia i osłabienia dochodziłam do różnych wniosków. Blog jest internetowym pamiętnikiem - pomyślałam w pierwszej kolejności. Zdanie szybko zmieniłam, przypominając sobie swój osobisty dziennik z czasów gimnazjalnych, znaleziony całkiem niedawno na strychu, przy którego czytaniu na przemian śmiałam się i zastanawiałam co to dziecko (czyt. ja) miało w głowie. Nie, nie to na pewno nie to! Chyba, że w wersji unowocześnionej, dojrzalszej, nieco przekształconej, nieprzelewającej w świat miliarda prywatnych informacji. Normalny pamiętnik jest poniekąd trochę bardziej osobisty - tylko ja i kartki papieru, powierzone tajemnice, intymność, dyskrecja. Czym jest, więc dla mnie blog, oprócz ulegającego ewolucji osobistego dziennika sprzed kilku lat? Małym i wirtualnym miejscem w sieci, którego działalność zamyka się tylko w internetowym świecie? Czy może czymś więcej? Gdy moja kora mózgowa rozgrzała się do temperatury umożliwiającej mi normalne myślenie, co objawiło się tym, że ze wszystkich otworów mojej głowy zaczęły wydobywać się chmury pary, stwierdziłam, że blog jest najlepszym w mieście terapeutą, a blogowanie jest wirtualną kuracją. Siadając przed ekranem laptopa, w swoich czterech ścianach czuję się, jak na kozetce u psychoanalityka. Wyrzucam z siebie swoje poglądy, tęsknoty, problemy - cały zbędny i niezbędny balast, dzieląc się z Wami tym co mnie boli, przeraża, bulwersuje, ale i inspiruje, daje wiarę w lepsze jutro. Blog może nie jest lekiem na całe zło, jak śpiewała swego czasu Krystyna Prońko, ale na pewno pomaga w poukładaniu myśli, w znalezieniu odpowiedzi na tłoczące się w głowie pytania i problemy. Mogę, więc śmiało polecić każdemu takiego psychoanalityka. Najlepszego we wszechświecie!
sweter - Sheinside, spódnica - second hand, płaszcz - no name, szalik - hand made, bransoletka - Six

zdjęcia: Choccolattes









98 komentarzy:

  1. ale prześliczne kolorki! i ten sweterek:*

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie ci w tych fioletach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. różnie to bywa z tym blogo-psychoanalitykiem... wydaje mi się, że niektórym taka terapia pomaga lecz jest też grupa odporna na tego typu działania, nie mam tu na myśli wylewania żali, ale bardziej chodzi mi o pewne własne sprawy z którymi nie zawsze czujemy się okej, a zdarzy się, że ktoś na ten czuły punkt nadepnie
    jestem zdania, że te kolory, które dziś prezentujesz na sobie są wręcz stworzone dla Ciebie, kwiecista spódniczka woła o wiosnę, a ja przyłączam się do tej pomsty do nieba
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory zdecydowanie wołają o wiosnę, miałam nawet dać taki tytuł. :)
      To prawda, że czasami ktoś z czytających Nasz blog potrafi nadepnąć na czuły punkt, często nawet zupełnie nieświadomie, czego nie zrobiłby zwykły, papierowy pamiętnik, który swojego zdania nie wyrazi. ;)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się kolor rajstop ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. spódnica jest piękna <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądasz :) dla mnie blog jest czymś, co daje mi motywację każdego dnia. Nawet jeśli dzień był straszny i jestem zmęczona to wiem, że w tym miejscu mogę spokojnie dalej robić to co robię i nie spotkam się z niczym nieprzyjemnym. Rozluźnię się, z chęcią poczytam i coś napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog jest takim pozytywnym miejscem, trochę oderwaniem od rzeczywistości, w której nie zawsze dzieje się dobrze i tak jak napisałaś w pewnym sensie jest odpoczynkiem, taką małą, internetową ostoją. :)

      Usuń
  7. ta spódnica jest rewelacyjna a w połączeniu z tym sweterkiem to już w ogóle cudo <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Super połączyłaś kolory, nawet paznokcie mi nie umknęły!!! ;) Widzę, że Nocne Markowanie przyniosło wiele rozmyślań, ale jak wiesz lubię u Ciebie sobie poczytać! Dla mnie blog jest takim rodzajem dziennika raczej, zawsze sama jakoś radziłam sobie z psychoanalizą albo doradzam innym ;) (np. wczorajsza kawa z przyjaciółką ;) ) A tak to dzielę się z tym co robię, podglądam innych i poznaję chociaż wirtualnie cząstki życia wielu osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak nocne Markowanie czasami bywa całkiem pożyteczne, zwłaszcza, gdy dochodzi się do mądrych wniosków (ale to tylko czasami). Kawa z przyjaciółką to chyba najlepszy sposób na wygadanie się, wyrzucenie z siebie wszystkich mniej lub bardziej pozytywnych emocji. :)

      Usuń
  9. Witaj znowu, Kasiu ;)) pięknie znów wyglądasz !
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Spódniczka jest prześliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiękne kolory! Spódnica, sweter, rajstopy to zdecydowanie moje kolorki :)Uwielbiam kwiatowe printy. Ja też w ten sposób traktuję bloga. Daje mi motywacje, mogę napisać co mi siedzi w duszy :) taki terapeuta heh :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny post,
    Zapraszam na aukcję:
    http://allegro.pl/zara-dluga-czerwona-bordowa-spodnica-maxi-long-m-i3052366465.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Przypominasz mi jakąś aktorkę :) ale ładnie to połączyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kozetka powiadasz? Chyba po części masz rację... Ja jednak nie potrafię wirtualnie się "otworzyć"...
    Śliczne połączenie :)
    pozdr.
    shoppanna

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieważne, czym jest w tej chwili dla Ciebie blog, bo wyglądasz jak milion dolarów hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie wyglądasz.A tekst niezwykle ciekawy,dla mnie to chwilowe oderwanie od rzeczywistości;P Chociaż nie pisze tak fajnych postów jak Ty,to samo przeglądanie i czytanie innych blogów daje mi wiele przyjemności:) Pozdrawiam Karoli:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno piszesz! Poza tym nie wiem czy moje są fajne. ;)

      Usuń
  17. Blog jest najlepszym terapeutą, zgadzam się z Tobą w 100%... Mój nie ma żadnej określonej tematyki. Piszę o wszystkim, o moich uczuciach, przeżyciach itd.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj Kasiu patrzę na Ciebie i już troszkę wiosnę czuję-chyba za sprawą tych kojących kolorów a może kwiatuszków na spódniczce;)No dobra wiem,to nie są kwiatuszki ale z daleka tak wyglądają:D;)
    Fajnie,że blogowanie ma na Ciebie tak kojący wpływ:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wyszło mi masło maślane:D
      Chyba mnie te "kwiatuszki" tak ukoiły:D Jesteś moim terapeutą:*

      Usuń
    2. Hehe, ja tam lubię masło maślane i kwiatuszki również, dlatego cieszę się, że dały Ci trochę ukojenia. :P

      :*

      Usuń
  19. mnie ta biologia ogólnie przeraża, nie wiem od czego mam zacząć i co powtarzać... a czasu coraz mniej :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie też blog jest lekiem na całe zło. powiem więcej - jest jak narkotyk. może dlatego wróciłam do blogowania po tak długim czasie:) Wyglądasz na miłą i uroczą osóbkę i uwielbiam Twój styl pisania. A co do outfitu to nigdy nie przekonywały mnie kolorowe rajstopy jednak w Twoim zestawie dodają pazura całemu zestawowi. Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, bo blogowanie w pewnym sensie uzależnia, jak już się wciągniemy to ciężko się odzwyczaić, choć nazwałabym je pozytywnym i kreatywnym uzależnieniem. :)

      Usuń
  21. świetne zestawienie!!! i bardzo dojrzałe przemyslenia! udanej terapii:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz śliczną spódnice. A co do tego tak pamiętnik to to nie jest ja bym nie mogła pisać sekretów ale poglądy i wgl można powiedzieć rozloczenie, rachunek sumienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo dziewczęcy, romantyczny zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pod warunkiem, że pisze się równie wciągające teksty jakie Ty piszesz!;) Chyba lepiej bym tego nie wyjaśniła "czym jest dla mnie blogowanie?". Podzielam twoje zdanie w tej kwestii. Sama tak się właśnie czuję kiedy otwieram tą pustą "kartkę papieru" i zaczynam pisać coś co płynie prosto z serducha. Szkoda, że ostatnio złapała mnie taka niemoc. Chyba powinnam sobie zrobić przerwę. Mam zamiar sobie kupić lustrzankę. Już się zdecydowałam na firmę i model, pieniądze odłożone czekają - jeszcze z 18-stki. :) Może nowy sprzęt zmotywuje mnie do blogowania. Fotografia na pewno pomaga mi się bardziej uzewnętrznić poprzez pstrykanie. Przez jakieś 3 miesiące miałam okazję testować i uczyć się obsługi lustrzanki mojego szwagra. Sony alpha 360. Pominę fakt, że pod koniec zepsuł się (nie, to nie ja zepsuł, tylko samo się zrobiło. Serio!) obiektyw szerokokątny. Ale na szczęście obejmowała go nadal gwarancja, także siostra dała do naprawy, a szwagier o niczym się nie dowiedział i mam nadzieję, że się nie dowie. :D
    Bardzo podoba mi się ta temperatura kolorów zarówno w stroju jak i w zdjęciach. Fachowe podejście do zdjęć. Kto jest Twoim osobistym fotografem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, w takim razie ja też mam nadzieję, że Twój szwagier się o niczym nie dowie. Takie psucie się rzeczy pożyczonych od kogoś nazywam złośliwością rzeczy martwych, choć w Twoim przypadku ta złośliwość nie była, aż tak tragiczna, bo jednak okazało się, że gwarancja obowiązuje - na szczęście! :)
      Zdjęcia zwykle robi mi mój narzeczony lub przyjaciółki, gdy znajdą chwilę czasu, te zdjęcia robiła Amelia z Choccolattes. :)

      Usuń
    2. Tak nie ma to jak złośliwość rzeczy martwych... Więcej się stresu najadłam niż co warte.
      Oooo znam Amelię. Musze przyznać, że ma oko do fotografii. :)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Masz te oczyska dziewczyno! Piękna ;-)

      Usuń
  26. bardzo fajnie wygladasz:)chetnie ukradlabym Ci ten sweterek:):*

    OdpowiedzUsuń
  27. Hm, czy blog jest dobrym psychoanalitykiem? Właśnie bardziej bym tą rolę przydzieliła dziennikowi papierowemu, no, przynajmniej takiemu, do którego tylko Ty masz dostęp. Ale przyznam, że blog zdecydowanie pomaga porządkować się stylistycznie, co w dobie (o matko, jakże to brzmi, jestem stara) sms-ów, twitterów i innych fejsbuków jest naprawdę na wagę złota. A jeśli idzie o lekkość pióra? klawisza? to robisz to wybornie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. prawda, prawda blog to taki trochę pamiętnik i to w dodatku z obrazkami. Można po kilku mcach(latach) wrócić do starych wpisów, poczytać, zastanowić się raz jeszcze, przeanalizować to i owo. Lub też po prostu sprawdzić, np. jaka była pogoda ubiegłej zimy i się dobić, że słońce grzało naszą polską krainę znacznie częściej niż teraz ;-).

    Fajnie u Ciebie dziś, tak fioletowo! Sweter chciałabym zobaczyć 'w całości', mam nadzieję, że gdy przyjdą cieplejsze dni, to się w nim zaprezentujesz jeszcze!
    Buziaki i uściski zasyłam z mroków wlkp!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię wracać do wpisów sprzed kilku miesięcy, żeby zobaczyć co ciekawego robiłam, gdzie byłam i jaka była pogoda. Przez takie blogowe wycieczki przypominam sobie często o ciuchach, które gdzieś leżą na dnie mojej szafy, a które bardzo lubiłam i wtedy zaczynają się wielkie poszukiwania. :)
      Tak, mam nadzieję, że jak cieplejsze dni przyjdą to sweter się pokaże w całości, przynajmniej tak mi mówił. :D

      Usuń
  29. Wspaniała ta spódnica! :)
    A co do treści- zgadzam się, dla mnie również blog jest miejscem gdzie mogę napisać własne poglądy,trochę się wyżalić i podzielić radością. Ale to także (a może i przede wszystkim) miejsce w którym rozwijam się kreatywnie, które zmusza mnie do tego by fajnie łączyć tkaniny, barwy, ubrania; dodawać zdjęcia dobrej jakości i do robienia tego co bardzo lubię. Przy moich skłonnościach do marnowania czasu i natłoku zajęć, to miejsce, gdzie odrywam się od rzeczywistości i tworzę swój mały kącik. Pewno znasz to uczucie :)

    xx
    Marti

    http://cupofnovember.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie z jednej strony to taka wersja papierowego pamiętnika z czasów gimnazjum, aczkolwiek trochę bardziej kreatywna ze względu na zdjęcia, stroje, kolory, plenery. Pozwala wyrzucić z siebie Nasze poglądy, emocje i pokazać też spory kawałek Naszego życia. :)

      Usuń
  30. boski zestaw a kolor sweterka mnie zachwycił.;)

    OdpowiedzUsuń
  31. lovely outfit!

    http://smileofstyle.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  32. Piekne zdjecia, świetna stylizacja, fajnie napisane - zdecydowanie dodaje do ulubionych :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. nie mój styl, ale do Ciebie pasuje idealnie! + za fajne połączenie kolorów :)

    pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  34. dzięki za odwiedziny
    u ciebie powiew wiosny czuję!

    co do studiów to masz rację pewnie będziesz za tym tęsknila :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo podoba mi się ten zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja swojego czasu pisałam mnóstwo pamiętników nałogowo.Z czasem jednak człowiek dojrzewa i rzadziej zagląda,rzadziej pisze. Ale kiedyś pokażesz swoje pamiętniki dzieciom,wnukom, aby zrozumiały, że komputer to nie wszystko!!;)


    maria2na.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo fajnie;)
    idealnie dobrany zestaw pod względem kolorystyczny ")

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne kolory, udane zdjęcia, piękna spódnica.

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo podoba mi się kolor sweterka, całość świetna Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
  40. śliczna "Lady in violet" :) pięknie dobrałaś wszystkie ciuszki i dodatki a to wcale przy jednym kolorze przewodnim nie jest proste. Super wygląd a Choccolatte zrobiła super foty! Normalnie duet doskonały ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Rzeczywiście coś jest z tym psychoanalitykiem...:) Genialnie połączyłaś kolory, takie fiolety są dla Ciebie wręcz stworzone! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękna stylizacja, świetnie połączenie kolorów i wzorów! Wielkie wow

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja nie wyobrażam już sobie mojego życia bez blogowania ;)
    Super wyglądasz, fajnie dobrane kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. zakochałam się w spódniczce! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. cały zestaw jest bardzo fajny, ma świetne kolorki, a spódnica wraz z swetrem i kominem ahhh jak ci się znudzi to z miłą chęcią bym przygarnęłam :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Wyglądasz przepięknie :)

    Zapraszam do nas : thisismyrealstyle.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  47. cudowne połączenie kolorów, zjawiskowe połączenie spódniczki i swetra, wielbię ten zestaw, wielbię! ;)
    Ja podczas namyśleń czym jest mój blog stwierdziłam, że to taki mały rodzaj psychoterapii. Pomaga mi spojrzeć na siebie z dystansem.. w lustrze zawsze wszystko wydaje mi się większe niż potem, gdy przeglądam bloga. Pomaga mi spojrzeć na siebie inaczej, coś zaakceptować, coś zobaczyć nad czym warto pracować. Czasem pozwala mi oczyścić się wewnętrznie wylewając gdzieś moje żale.. za 3 dni wracam, patrzę za notkę i aż mi wstyd, że taki leń się ze mnie zrobił, więc zaczynam działać ;)
    Blog uczy mnie dystansu do siebie, pokory i jest źródłem sprawdzonych rozwiązań.. nie wiem co ubrać? A przejrzę sobie jakieś notki, może mnie zainspirują i przypomną w czym czuję się dobrze ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to Basia opisałaś! :) Sama zapomniałam napisać o tym aspekcie ubraniowym, ale chyba jeszcze o tym wspomnę, bo to też ważna kwestia. :)

      Usuń
  48. Fajnie się czyta takie przemyślenia, cudownie wyglądasz, śliczna spódniczka :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo mi się podoba połaczenie kolorów:) śliczny sweterek:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Gdy czytałam fragment o Twoich pamiętnikach z dzieciństwa, od razu przypomniała mi się moja próba pisania tej formy wyrzucania swoich myśli i spostrzeżeń. Gdy niedawno czytałam stare pamiętniczki, które znalazłam gdzieś na dnie szafki, zastanawiałam się, jak bardzo różne są dzisiejsza Wiktoria i ta kilka lat młodsza. ;)
    Jeśli chodzi o stylizację... jak zwykle powiem to samo, a mianowicie, że podoba mi się dobór kolorów i urzekły mnie... rajstopki :D Śliczny, wyrazisty kolor, ładnie podkreśla cały ubiór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czytając swoje pamiętniki z czasów gimnazjum nadziwić się nie mogłam, jak wielka przepaść mnie dzieli - Kasię sprzed lat i tę, która właśnie kończy studia. Jak wiele może się zmienić przez te kilka lat..

      Usuń
  51. Podoba mi się połączenie kolorów. Śliczny sweterek. Uwielbiam Sheinside, zdecydowanie jeden z ulubionych sklepów :D.

    OdpowiedzUsuń
  52. Tym zestawem niestem nieziemsko zachwycona! I kolor tych rajstop - kocham, uwielbiam, miłuję!

    Zgodzę się, że często wylewanie swoich myśli na bloga jest świetnym sposobem na poradzenie sobie z natłokiem myśli. Jednak są blogi, na których pisanie tego, co się chce powinno być zabronione. :P Oczywiście, nie mówię tego śmiertelnie poważnie, bo przecież każdy ma prawo robić co chce, jednak jak widzę poziom literacki niektórych ludzi, to zastanawiam się, czy oni czytają to, co napisali. ;)
    A jeśli chodzi o mnie i mojego bloga, to ja traktuję go nie tylko jako swego rodzaju terapeutę, ale jako taką drugą rzeczywistość. Trochę drugie życie. Odskocznię od tego, co dzieje się wokół mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Tobie - fance kolorowych rajstop moje rajstopki mogą się spodobać. :)
      Czasami nadmierne wylewanie żali też nie jest za dobre, bo o rzeczach bardziej prywatnych i osobistych chyba lepiej opowiedzieć przyjaciółce niż setką osób w internecie.
      Dla mnie blog też jest pewnego rodzaju drugim życiem, takim oderwaniem się od rzeczywistości. :)

      Usuń
  53. ciuszki bardzo fajne, bardzo mi się podoba ta stylóweczka. Kolory dopasowanie i bardzo dobrze wyglądasz w tych kolorach ;)
    myślę, że czasem fajnie jest poukładać swoje myśli na blogu. Jednak nie wszystko możesz napisać na blogu tak jak w pamiętniczku.

    OdpowiedzUsuń
  54. Przepięknie Ci w tym kolorze!
    "Charakter" bloga zapewne w największej mierze zależy od charakteru właścicielki... I tak jak z własnym charakterem, charakteru bloga najlepiej nie roztrząsać... No chyba ze chce się zwariować ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Bloga na pewno dla każdej z nas jest czymś innym, ale na pewno też sa wspólne elementy :) Dla mnie to też rodzaj takiego "kalendarza stylizacji" :D można zobaczyć jak było się ubranym rok temu mniej więcej o tej samej porze ;)

    lubię takie dziewczęce zestawy ! idealnie połaczyłaś kolorystycznie spódnicę i sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  56. wszystko bardzo dobrze do siebie pasuje podoba mi się taka stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  57. Zestaw bardzo wiosenny kolorystycznie. Śliczna spódniczka i sweterek <3
    To dziwne, ale ja ostatnio również myślałam nad tym, czym jest mój blog. I powiem szczerze, że cieszę się, że zdecydowałam go założyć. Tutaj każdy znajduje swój świat, nawiązuje kontakty, pokazuje i umieszcza to, na co ma ochotę. Dla mnie jest to miejsce, które może mi pokazać, jak człowiek potrafi się zmieniać. Że każdego dnia wyglądam inaczej. To fajne, kiedyś do tego się wróci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najfajniejsze są wspomnienia, takie podróże w czasie, żeby zobaczyć co się działo x miesięcy temu. Taką zmianą w wyglądzie, którą zawsze w pierwszej kolejności zauważam do fryzura. :)

      Usuń
  58. jej tak wiosennie już wyglądasz ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. przepięne kolory, te filety zachwycają:)
    całość bombowa:*
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  60. Też się kiedyś nad tym zastanawiałam- i doszłam do tego wniosku, że mój blog to jest po prostu mój :D proste i jednocześnie wieloznaczne haha :D
    Pięknie dobrałaś i połączyłaś odcienie fioletu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Sliczny kolor swetra, ostatnio polubilam taki odcien:)

    OdpowiedzUsuń
  62. po pierwsze wyglądasz przecudnie!
    po drugie rzeczywiście coś jest w tym co napisałaś, chociaż mój psychoanalityk potrafi mnie czasem nieźle zdołować
    po trzecie może i w Wawie więcej eventów, za to wszędzie indziej jakoś dziewczyny potrafią się zgadać na spotkanie, tylko nie tutaj :/

    OdpowiedzUsuń
  63. sweterek jest cudowny, ogólnie cały zestaw jest fajny i niebanalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. cudowne zestawienie
    Twój blog faktycznie jest trochę jak pamiętnik i z przyjemnością się go czyta

    OdpowiedzUsuń
  65. a ja trafiłam do ciebie pierwszy raz ale już czuję że jest to twoje miejsce i z chęcią zostanęw nim na dłużej. Więc obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. "udawaj że mnie kochasz, nie rozczarowujmy świata..." swego czasu płakałam przy tej piosence :D
    jeśli chodzi o blogi.. to chyba są dla mnie odskocznią od rzeczywistości.
    p.s. bardzo ładnie Ci w tych kolorach <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Świetny look:). Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  68. jakie piękne kolory! tak rzadko spotykane w sumie :) wszędzie albo pastele, albo bordo szmaragdy. choć taki kolor nie każdemu pasuje :) masz szczęście że Tobie w nim tak pięknie!
    a co do bloga - trochę chcąc nie chcą ujawniamy w nim prywatne życie - nawet jeśli nie przemyślenia, to miejsca gdzie bywamy, co robimy, swój dom... a czy to źle? zależy co kto lubi i ile ujawnia :) Twoja forma mi się podoba i jest w sam raz - czytam co Ci w główce siedzi, sama nad tym myślę, zastanawiam się nad swoim zdaniem - a bardzo dobrze, że nie raczysz nas informacjami typu "zjadłam hot doga był paskudny, potem wdepnęłam w kupę i pobrudziłam swoje faszjon buty, ale i tak jest super bo czytam Party i Galę zajadając kiełbasę" :D

    pozdrawiam Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, chyba muszę zmienić co nieco tematykę bloga, bo ten opis o hot dogu, kupie i Party bardzo mi się spodobał. Dzięki Kasia, dzięki Tobie pójdę nową, "lepszą" drogą! :D :*

      Usuń
  69. Co za stylizacja! Nie mogę się napatrzeć... Zdecydowanie lądujesz w moich obserwowanych blogach! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. bardzo mi się podobają kolory ;) bardzo ładna stylizacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Dla nas, początkujących blogerek,blog to miłe oderwanie od pracy codziennej :)
    Bardzo pozytywnie wyglądasz :)
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  72. Pięknie wyglądasz w fioletowym kolorze :) świetny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis. ♥

Thanks for Your comment. ♥