27 sierpnia 2014

Sukienka maxi, bialy plecak


Z racji tego, że w poniedziałkowy poranek stała się rzecz niesłychana (nie mam na myśli faktu, że pani zabija pana), która w zdecydowanym stopniu wywarła wpływ na kolejne trzy dni, mogę stwierdzić, że bieżący tydzień rozwija swoje skrzydła w dość specyficzny sposób. Cała nietypowość owego poniedziałku polegała na tym, że o dziwo obyło się bez niewyobrażalnie okropnego humoru, poweekendowych mini Rowów Mariańskich pod oczami i standardowych płaczów, jęków i lamentów, co by jeszcze bardziej zaakcentować fakt, że ten dzień tygodnia powinien jak najszybciej zniknąć z powierzchni ziemi, ustępując miejsca "niedzieli II", która zdecydowanie lepiej wpasowałaby się w klimat całego tygodnia. Dzień zaczął się niebywale dobrze. Łóżkowa grawitacja nie działała z podwójną mocą, chcąc zatrzymać mnie następne dziesięć dłuuugich minut pod cieplutką i mięciutką kołderką, a budzik nie dzwonił przerażająco głośno, powodując nagły, dźwiękowy szok dla organizmu. Było prawie idealnie. Prawie, bo zjawisko nietypowego poniedziałku mogę wyjaśnić faktem dość kluczowym - zamiast o 4:50, Kasia otworzyła swoje małe, chińskie oczęta samoczynnie (!) o czwartej zero zeeeero. Chyba w tym tkwi sekret. Co więcej, tygodniową nietypowość potwierdza również środa. O dobry, wieczorny nastrój dba najsmaczniejsza pod słońcem kolba kukurydzy obsypana solą, czyli coś co in blue jeansowe tygryski lubią najbardziej, a w tle oprócz skrzeczącego laptopa słychać równie apetyczną muzykę, którą 90% społeczeństwa uznałoby za smęty. Wakacyjno-jesienny klimat level najwyższy.
 sukienka - Oasap (tutaj), biały plecak - House, sandały - McArthur


zdjęcia: Adi 




21 komentarzy:

  1. Rozum Ci odebrało? Wstawać o 4.00?? Za to opis dzisiejszego wieczoru... mrrrr, przenoszę się do Ciebie.

    Plecaczek biały to za mną chodzi oj chodzi, już od dłuższego czasu. Twój fajny.

    No i wiem, że się powtórzę, ale ja nie mogę uwierzyć, patrząc na Ciebie, że mężatka i w ogóle osoba pełnoletnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna sukienka, wyglądasz w niej tak uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka jest prześliczna, szkoda tylko, że kończy się już pogoda, żeby ją jeszcze ponosić.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. CUDOWNA SUKIENKA!! PIĘKNIE WYGLĄDASZ!! POZDRAWIAM!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasia wygląda świetnie! U mnie o poniedziałkowy dobry humor zadbała dyszka znaleziona w drodze do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. sukienka jest boska, w moim ulubionym kolorze, a plecak jest przeuroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie wyglądasz :) plecak jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą kukurydzą to narobiłaś mi smaka kochana, dopiero teraz czytając Twój wpis, pryzpomniałam sobie, że takie coś w ogóle istnieje, tak dawno jej nie jadłam hehehe :P
    Fantastyczna sukienka, wyglądasz tak delikatnie, subtelnie i świeżo, że od razu skojarzyłaś mi się z rusałką wodną :) hehe
    Super! :)
    Miłego dnia :) Daria

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie i letnio - szkoda, że to już ostatnie takie dni do noszenia takich sukienek.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja rowniez jestem fanka plecakow, swietnie sie prezentujesz w tym jasnym i swiezym wydaniu! ANIOL! :):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże, jak ja się cieszę, że u Ciebie tyle świeżych, ciekawych wpisów!!!!:-))) Po wakacjach na Malcie wracam do świata żywych i nadrabiam zaległości modowe i lifestylowe:-) Pozdrawiam Cię serdecznie i dizękuję za wspaniałęgo bloga. Jestem Twoją wierną fanką. W prezencie link do filmiku z fotkami z Malty - tam byłam:-) https://www.youtube.com/watch?v=iHM6MvDu6Ww Całuski!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak Ci pięknie w bieli! I jaka ta sukienka jest OBŁĘDNA!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne zdjęcia! :)

    soylena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis. ♥

Thanks for Your comment. ♥