09 grudnia 2016

Zimowa parka. | Św. Mikołaju, a ja byłam niegrzeczna!

Byłam niegrzeczna. To fakt. Kilka razy sprytnie wymigałam się z obowiązku gotowania obiadu, wykorzystując dobrodziejstwa podarowane przez teściową, dorobiłam się znowu (!) nieperfekcyjnego bałaganu za narożnikiem i jeszcze nie zaczęłam skrzętnie zaplanowanej operacji o kryptonimie "porządki przedświąteczne". Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję. Z tej też przyczyny, nawet nie sądziłam, że ten święty rozdawacz prezentów i radości zawita i do mnie, bo zwykle, jak co roku umawiamy się na prywatną randkę w Wigilię. Wtedy podjeżdża swoją wypasioną bryką, zakłada czapkę, hipsterskie, czerwone wdzianko, gumiaki z zeszłego sezonu i zaczyna swoją osobistą audiencję. Ale ten rok jest dla mnie wyjątkowy i ten święty Spryciarz doskonale o tym wie. W głębokim poważaniu miał moje zapewnienia, że Kasia to zła kobieta była! Przyjechał oficjalnie 6 grudnia, zostawił pod poduszką słodki pakiecik glukozy, który potencjalnie powinien wystarczyć ciężarówce, aż do samego porodu. A jak sprawa wygląda u Was? Ho, ho, ho, byłyście grzeczne w tym roku? ;)


Odgrzebałam stare zdjęcia. Przykryte kurzem leżały na dysku w oczekiwaniu na reaktywację bloga. Takich zapasów na czarną godzinę mam jeszcze kilka.

zdjęcia: Mąż


I odrobinka świątecznego klimatu na moim instagramie. 






15 komentarzy:

  1. Jaka piękna seceneria, u mnie śniegu jak nie było tak nie ma :( Cudowna kurteczka!

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna kurtka no i te tło. ile bym dała żeby w Trójmieście spadł śnieg:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz suuuper kurtkę! Lubię takie ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. ee to wcale taka niegrzeczna ni byłaś :D u mnie porządki świąteczne też jeszcze nierozpoczęte :P
    pięknie wyglądasz :) kolor kurki bardzo Ci pasuje :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna jest ta parka, bardzo ładnie Ci w niej jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja generalnie nie przepadam, gdy teściowa daje nam obiad, bo czuję się wtedy jak jakaś nieporadna dziewucha ( mimo tego, że zawsze gdy mam wolne, gotuję), ale gdy daje pieróżki, ktorych nigdy nie robię, bo nie mam do nich cierpliwości, to nie pogardzę, zajadam aż mi się uszy trzęsą :D hihiihi

    Fajnie, że jednak pokazalaś nam tą sesję- bo zdjęcia wyszly magicznie !
    A ty kwitnąco :D
    bardzo podoba mi się ta parka :)

    milego dnia :)
    daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś w samo sedno, właśnie o te pierożki chodzi! :D Sama nie przepadam za robieniem pierogów, ale jeść za to uwielbiam. :)

      Dziękuję!

      Usuń
  7. Oj, to żadne przewinienia :) Ale może dlatego, że tak pyskuję nic nie dostałam :)
    Piękną masz tą parkę i cudowna sceneria zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie próbowałam dopatrzeć się okrągłego brzuszka ;P
    ja chyba tez byłam grzeczna, bo nie dość, że Mikołaj przyszedł już kilka dni przed oficjalnym terminem to jeszcze przyniósł mi to, co po cichutku gdzieś tam sobie wymyśliłam :) ot, taki domyślny Święty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, no to zaszalał święty Mikołaj! Postarał się gość i to konkretnie. :D

      Usuń
  9. Fajoska kurtała!!!
    Na porządki zawsze przyjdzie czas...Odpoczywaj teraz:))
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wkrótce w tym stroju będziesz spacerować z wózkiem !

    OdpowiedzUsuń
  11. To nic, że zdjęcia "odgrzebane" ;-) Piękna sceneria!

    Pozdrowienia!
    www.zwawyleniwiec.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie mogę kupić taką kurtkę ? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis. ♥

Thanks for Your comment. ♥